Etykiety

poniedziałek, 26 października 2015

Tylko taki pstryk.

I znów nie miałem “melodii” do pisania :), a tak poważniej to mnóstwo innych zajęć i po prostu brakło czasu.
Krótka historyjka z ostatniego gwizdka rykowiska :)

Samodzielna wyprawa w dzikie knieje w poszukiwaniu jeleni z wykorzystaniem poznanych “podchodów” i GPS-a, do teraz wywołuje u mnie uśmiech :) Skradałem się cichutko przez wąskie zarośnięte przecinki w kierunku rykowiska, które dobiegało końca z nadzieją, że jeszcze coś “trafię”. Zamierałem w bezruchu co jakieś 50 m na kilka minut, by wsłuchiwać się odgłosy jeleni, których obecność czułem tuż, tuż. Ale NIC :( Już trochę zrezygnowany, przypomniałem sobie o metodzie wabienia byków, przez głośne ocieranie pnia drzewa kijem. Czemu nie! Zacząłem trzeć grubym konarem stojącą obok brzozę. Kilka razy uderzyłem o ziemię i znów pień, a tu nagle TRACH,TRACH, TRACH!!! Łamią się suche gałęzie krzewów jakieś 30 m przede mną! Zamarłem ze strachu! Po lewej od dochodzących trzasków znów TRACH, TRACH!! Spoglądam w tę stronę i BOŻE!!! Stoi 5 m ode mnie POTĘŻNY BYK i patrzy na mnie. Nie wiem kto bardziej był zaskoczony i zdziwiony. W momocie w którym usłyszałem swoje myśli -  zrób zdjęcie, zrób zdjęcie – było już za późno! Byk ruszył i jak taran przemknął tuż obok mnie, a ja upadając bezwładnie do tyłu na plecy, zdążyłem zrobić tylko taki pstryk :)